O wymianie okien i jeździe autami sportowymi.

Jestem w swoim domku. Tragedia co tu za bajzel jest. Tato wymienia okna. Dobrze, że sąsiadka mnie uprzedziła co mnie może tu spotkać. Tak czy siak stałam w kuchni i bałam się wejść. Wszędzie pełno kurzu i syfu ze ścian. Ta wymiana okien wiązała się z wyburzeniem części ściany, więc…

Lodóweczka.

Oto ona. Od środka. Tak, wiem, że zdjęcie kiepskiej jakości, ale już się za te dodawane przeze mnie foty wezmę. Telefon robi mi zdjęcia słabej jakości, a jest nim najwygodniej tu wrzucać. Kupiłam lodówkę. Używaną. Małą. Na giełdzie. Za okazyjną cenę. Na giełdzie (można tam kupić wszystko o czym się…

Po weekendzie

Tak sobie właśnie wyleguję przed laptopkiem. Zastanawiałam się przy robieniu tego zdjęcia czemu kable do białych laptopków są czarne. Coś skaczę po tematach. Pisać miałam o ostatnich dniach… A więc po przemeblowaniu wzięłam się za malowanie tyłów szafek, bo już nie stoją one przy ścianie tylko przy rurach łóżka i…

Mam wolne. A więc biorę sie do pracy.

Dziś mam wolne. Wieczorem po pracy przyjechałam do siebie, do własnego domku. Ostatnio stąd uciekłam, bo źle tu się czułam. Troszkę byłam przemęczona, bo w okolicy znalazłam dodatkową pracę, a do tego w domku jest awaria wody i nie mam bieżącej. Poza tym chciałam brać się za remont kuchni, a…

Grzybki.

Przestawiam się na tryb nocny i dlatego późno wstałam. Strasznie bolała mnie głowa, więc po zjedzeniu podkładki podlekowej pozwoliłam sobie na mocną tabletkę. Potem oczywiście kawka na ogródkowej kanapie. Po wypiciu książka, leżaczek i wygrzewanie się na słoneczku. A co, trzeba korzystać póki można, no nie? Mieszkam przy lesie w…

Lenistwo – weekend i lista.

Mam teraz wolny weekend. Zaczął się dla mnie tm razem (bo różnie jest) w piątek popołudniu, a skończy w poniedziałek pod wieczór. Dzisiaj, w mój pierwszy weekendowy dzień, nie mogłam usiedzieć. Najpierw wycieczka kilkanaście kilometrów po części do auta (zamknięte było), potem goście, wspólne robienie obiadu, mini mecz w siatkówkę…

Wioskowy lany poniedziałek. Z dzieciakami, sąsiadami i zwierzakami.

Słucham sobie jakiegoś radia i przeplatana jest stara muzyka z lat 70-80 i popowe z końca wieku. Jakoś mi to tak fajnie pasuje do podsumowania długiego weekendu. Dzisiaj lany poniedziałek. Po 8 rano kilkuletni sąsiad biegał ze spluwą po dworze, więc nie wychodziłam, co by nie kusić ;-). Później wyszło…

warzywka

Dzień na ogródku. Moje pierwsze własnoręczne sadzenie warzyw.

A dzisiaj dzień spędzony na ogródku. Drugi rok mam ogrodzenie, więc mogę z tego kawałka ziemi przy moim domu sama korzystać. Rok temu mi się udało, bo mimo, iż było lato, które kojarzy się z wakacjami, to jednak przepracować było trzeba i to Supertatuś zajął się roślinkami. Część ziemi przekopał…

Lila – drapieżny kotek czy słodki domowy zaniedbany kociak?

Jak się chce żeby coś wpadło w nawyk, to nie można sobie tego odpuszczać, prawda? Tak więc opiszę coś. Kotka. Kotek ma na imię Lila i wzięłam ją na dłuższy niż zwykle weekend. Jestem u siebie na wiosce. Poprzednia właścicielka nauczyła ją, że może wszystko, włącznie z wskakiwaniem na głowę…

slide

Wiejski weekend

Kolejny mój wiejski weekend zbliża się ku końcowi. Miałam wolne od czwartku popołudniu. Pojechałam do lekarza do małego miasta. Potem, tuż po zachodzie słońca, pojechałam na wieś. Cudownie było znów rozpalić w piecu i zagrzać się w swoim własnym domku. Odkąd nauczyłam się szybkiego sposobu na wzniecenie porządnego ognia, sprawia…


  • RSS
  • Facebook