Wczoraj lisek, a dzisiaj kotek. Co mi wyskoczy jutro?

Wczoraj lisek, a dzisiaj kotek. Czy ja na pewno mieszkam w dużym mieście? Po 22 wracałam z pracy. Jest to trochę na odludziu. Są zabudowania, potem kawałek łąki, wielkie budynki poczty najgłówniejszej, potem tory, kawałek prostej bez bloków, a potem normalne ulice. I to właśnie pod koniec mojej drogi spotkałam…

Oszpecona

Piszę ten wpis w pracy na nocce. Chciałam sobie paznokcie żelowe zeskrobać, ale jednak żadne z narzędzi, które mam pod ręką się do tego nie nadaje. Tak więc zostało mi pisanie. Mam obecnie ponadminutowe przerwy w pracy i nikogo do nadzoru mnie, więc wykorzystam to w ten sposób. Dzisiaj usiadłam…

Czytam, więc piszę.

Miesiąc nie pisałam na blogu, aż blog.pl się o mnie przypomniał. A ja się tyle czasu do tego zbierałam, że aż minęło 30 dni. Następnego dnia po przypomnieniu opublikowałam notatkę bo kilka dni temu, w pracy, napisałam ją na komórce – o proroczym śnie. Był on z tydzień wcześniej i…

slide

Proroczy sen…

Miałam proroczy sen. Naprawdę. Gdybym opisała go na świeżo więcej bym pamiętała a tak to tylko króciutkie urywki. Śniło mi się że schodziłam po schodach w pracy na halę, odwróciłam głowę, bo zagadała mnie koleżanka. Ta, która wyjechala na dwa tygodnie i niewiadomo było kiedy wróci. Po zejściu po schodach…

slide

Co ma porządek do buców za kierownicą?

Porządek w moim otoczeniu jest dla mnie bardzo ważny. Działa na mnie motywująco, wyciszająco i cieszy me oko. Nie zawsze wszystko mam posprzątane, ale staram się tego pilnować od jakiegoś czasu. W sumie to staram się od zawsze, a od jakiegoś czasu mi to naprawdę wychodzi (!). Mniej więcej od…

Sobota. Ciacho, PIT, komputer i mycie dredów.

W ten weekend miałam plan się lenić i chorować. Trochę się nie uda, bo jednak nie umiem nicnierobić. Wstałam o 7. Skoro poprzednie 5 dni wstawałam tuż po piątej to nie było to dla mnie problemem. Tak po prostu wyszło. Kot najpierw przyłaził na mnie i mi mruczał do szyi,…

Wpis o wodzie.

Przed chwilą nazwalam siebie wysuszoną staruszką. Muszę pić więcej wody. Faktycznie piję jej  bardzo mało. W ten weekend byłam w Hydropolis to powinnam zostać natchniona. I zostałam – ciutkę. Bardziej zainspirowałam mnie siostra, której skóra znacznie się poprawiła odkąd zaczęła wlewać w siebie wodę i przeszła detoks soczkowy. Ja od kilkunastu lat…

Kilka słów o różowym kalendarzu i różowym piórze..

W 2015 roku miałam taki kalendarz, w którym zapisywałam co się u mnie dzieje. Robiłam to bardzo regularnie na początku, ale potem już rzadziej. Najpierw pisałam codziennie, potem co parę dni, coraz rzadziej, a na końcu już tylko gdy wydarzyło się coś dużego. Coś, z czym nie mogłam sobie poradzić…

luty. koncert w hali.

Już prawie połowa lutego, a zaledwie kilkadziesiąt dni temu był sylwester.. W weekend byłam na koncercie. W moim rodzinnym mieście, z moimi najbliższymi. Spotkałam ludzi z dawnych lat, którzy również pilnowali krzesełek. Tylko z tymi najmłodszymi chwilę poskakałam przed sceną. Czy to stąd ból nogi się wziął? Czy my, okołotrzydziestolatkowie,…

Co z blogiem. Dlaczego słoneczniki?

Blog i co z nim dalej. Trochę przestałam pisać tu i zamieszczać notatki. Po części dlatego, że stwierdziłam, że chciałabym żeby mnie czytano i przestałam pisać o tym co mi się przytrafia na co dzień. Zamiast tego zamieszczałam różne przemyślenia i rady. Głupia ja! Moje życie jest tak ciekawe, że…


  • RSS
  • Facebook